Małgorzata Zduńczyk "They call it a Slum, we call it a Home".

Humanizm i współodczuwanie. Tak można w dwu słowach określić zbliżającą się wystawę
Goni Zduńczyk w Galerii Obok ZPAF. Slumsy w Kiberze, jedne z większych skupisk wielkomiejskiej
biedy obok Bombaju, Mexico City, Rio de Janeiro. Takie miejsce często wymusza na autorze
wykonanie mocnych zdjęć, które nas Europejczyków może wzruszyć, wstrząsnąć, wzbudzić
w nas emocje. Daleko trudniejszym zabiegiem jest próba wejścia w relację z fotografowaną osobą,
zaprzyjaźnienie się i pokazanie jej w ludzkim wymiarze, w normalnej, szarej codzienności.

Autorka prowadząc fundację, współpracując z nią i fotografując wielu ludzi w Afryce, często
przebywając na terenie slumsów miała okazję poznać życie Kibery od podszewki. Na jej zdjęciach
nie zobaczymy jednak brudnych dzieci z wydętymi z głodu brzuchami, schorowanych pozbawionych
opieki medycznej starców, młodocianych przestępców, policji i całego zła jakie kojarzy się z biedą,
głodem, niskim poziomem edukacji. Ze zdjęć patrzą na nas dumni ludzie, aptekarz, fryzjerka,
kobieta pracująca w sklepie, nauczyciel, lekarka. Nawet ćwiczący karate młodzi mężczyźni robią
to w sposób zorganizowany (co ciekawy ich trenerem jest polski konsul). W chwilach wolnych od
pracy ludziom tym towarzyszy taniec, śpiew, religia (kościół w Kiberze), sztuka.

Oczywiście rzeczywistość nie jest lukrowana i nikt nie zamierza zaprzeczać, że w Kiberze zdarzają
się także inne obrazki. Autorce towarzyszyła jednak pewna idea, a którą można zamknąć w zdaniu
jednego z bohaterów jej dokumentu - „ wy mówicie na to slumsy, my mówimy dom”. To zdanie
świadczy o wysokiej samoświadomości mieszkańców, zaangażowaniu w ich małą społeczność,
chęci zmiany swojego status quo lecz nie przez zmianę adresu, a przez zmianę swojego
najbliższego otoczenia i ludzi z nim związanych. Dlatego wystawa Goni Zduńczyk, to spojrzenie
na dumę, nadzieję, radość, a także pozytywne zmiany jakie dokonują się wśród mieszkańców
slumsów w Kiberze.

Humanity and empathy. These two words best summarize the coming exhibition of Gonia
Zduńczyk at Galeria Obok ZPAF. Slums of Kibera are one of the biggest urban concentrations of
poverty next to Bombay, Mexico City, Rio de Janeiro. Such a place often forces a photographer to
take powerful shots, which are meant to touch shock or arouse emotions in us - European viewers.
However, much more difficult and challenging is to enter into a relation with a photographed person
and show her or him in a human dimension, in simple everyday life.

Gonia Zduńczyk runs a Foundation, works with and photographs many African people and often visits
the slums, that is how she managed to get to know the life of Kibera inside out. Nonetheless, looking
at her photographs, we will not see dirty kids with bloated tummies, sick old people deprived of medical
care, youthful offenders, police squads and all the evil that is often associated with poverty, hunger and
a lack of education. People looking at us from her pictures are full of pride: a chemist, a hairdresser,
a shop assistant, a teacher, a doctor. Even young men who practice karate, they do it in a professional
way (what is interesting – their coach is a Polish diplomat). In their free time these people enjoy
dancing, singing, practicing religion and making art.

Of course the reality is not only rosy and nobody is going to deny that in Kibera you can also see
other pictures. Gonia’s inspiration and idea for the story came from a sentence uttered by one of her
protagonists: “they call it a slum, we call it home”. This simple utterance proves high level of self-
consciousness among Kibera dwellers, their commitment to the local community and drive to change
their status quo, not by changing the address but by changing their environment and people living
around. For that reason, the story captured and now exhibited by Gonia Zduńczyk is a story about
pride, hope, joy and positive changes taking place among people of Kibera.

You are more than welcome!
Anna Wolska –
Curator

GONIA ZDUŃCZYK fotograf z urodzenia, pasjonatka Afryki z miłości i wyboru. Naukę fotografii pobierała
zarówno od rodziców (w zawodzie od kilkudziesięciu lat), jak i w Związku Polskich Artystów Fotografików,
New York Institute of Photography, Warszawskiej Szkole Fotografii, Galerii Luksfera. Członek Klubu
Absolwentów Studium ZPAF. Łączy swoje zainteresowania – fotografię i Afrykę, realizując szereg proje-
któw fotograficznych i w zakresie pomocy rozwojowej w krajach Afryki Wschodniej. Jej prace znajdują
się w prywatnych zbiorach zarówno w Polsce jak i w Afryce, przedstawiane były w galeriach prywatnych
i w ramach imprez organizowanych m.in. przez National Geographic Polska, Ambasadę Wielkiej Brytanii,
Forum Polsko-Kenijskie oraz Fundację PEAEF.

GONIA ZDUŃCZYK Photographer by birth, passionate about Africa – by love and choice. She learnt
photography from her Parents ( in this profession for over 30 years) but also at the ZPAF - Association
of Polish Art Photographers, New York Institute of Photography, Warsaw School of Photography, Luksfera
Gallery. She is a member of the ZPAF Photo Academy Alumni Club. Gonia combines her interests –
photography and Africa – performing various photo and development assistance projects in the East Africa
countries. Her works can be found at the private collections both in Poland and Africa, and were presented
numerous times in private galleries and during special events organized by National Geographic Polska,
the Embassy of OK in Poland, Polish-Kenyan Forum, Poland-East Africa Economic Foundation.



Wystawa jest czynna dla zwiedzających w dniach 30.09 – 22.10.2010.
Zapraszam Serdecznie na wernisaż 29 września na godzinę 19
Kurator Anna Wolska