Agnieszka Rodowicz "Nowi Święci".

Wystawa Agnieszki Rodowicz w Galerii Obok ZPAF przypomina mi o odwiecznej dyskusji na temat
cienkiej granicy dzielącej pojęcia sacrum i profanum. Każda kultura i religia, wykształciła odrębny
dla siebie często tylko zrozumiały system znaków i kodów określających pojęcie Absolutu.
W kulturze chrzescijańskiej, mimo rozlicznych kanonów teologicznych narzucanych przez
Ojców kościoła (przykładem może być zerwanie z weryzmem u progu średniowiecza, który
kojarzył się z przepychem i wielbieniem doczesności u starożytnych), wraz z rozwojem, czy
wręcz powrotem do korzeni sztuki, dochodziło do rozluźnienia i zwiększenia swobody wypowiedzi
artystycznej. Możemy tylko się domyślać kim w rzeczywistości byli modele, portretowani na
wyświęcanych przez Biskupów obrazach, a które wychodziły z pod pędzla Leonarda, Caravaggia,
dluta Michała Anioła, Verrocchia, czy Berniniego...
Tendencjom tym przeciwstawiał się m.in nurt wschodniobizantyjskiej ikonografii, w której
wypracowane kanony przedstawieniowe, mantryczny sposób pracy, miał zapewnić „boskość”,
czy wręcz "otworzenie drzwi" do tego innego, nadnaturalnego świata.
Ale nie był to jedyny problem duchownych. Nowa wiara pojawiała się często w miejscach gdzie
od wieków czczono miejscowych bogów, uprawiano kulty, których tradycja tonęła w zamierzchłej
przeszłości. Chcąc być zrozumiałym, a jednocześnie przybliżyć pojęcie sacrum prostym ludziom
dochodziło więc w ciągu wieków do scalania pewnych obrzędów, tradycji i pojęć. Takimi przykładami
mogą być niektóre święta (Boże Narodzenie, Zielone Świątki, Zaduszki), których daty pokrywają się
np. z okresami przesilenia pór roku. Podobną genezę ma zwyczaj noszenia przy sobie (lub na sobie)
różnych medalików - wizerunków świętych, które zastąpiły amulety, wisiorki z idolami.
Również stawiane lub wieszane w mieszkaniach obrazki ze świętymi, figurki, pojemniki z wodą
święconą, zapalane np. w czasie burzy na wsiach świece gromniczne, mają swoją drugą, czysto
pogańską tradycję.
W czasach nam współczesnych w małych miasteczkach i na wsiach nie wiele się zmieniło. Możemy
ciągle odnaleźć zwyczaje, które są mieszaniną różnych tradycji. Jednak w miastach wizerunki
świętych coraz częściej zmieniają miejsce swego "pobytu". Z ołtarzy, kapliczek, mieszkań wędrują
na bazary, do klubów i na mury przybierając niejednokrotnie karykaturalne formy, dla których
kicz jest określeniem bardzo łagodnym. Dużo w tych przedstawieniach jest również odniesień
do pop kultury, czy symboli związanych z wydarzeniami społeczno-politycznymi, które miały
miejsce w XX wieku. Jezus na tiszertach kojarzy się nieodparcie ze współczesnymi idolami muzyki
jak: Bob Marley, Mick Jeger, czy bohaterem amerykańskich kreskówek - Supermenem.
Murale nawiązują znów do przedstawień rewolucjonisty Che Guevary. Trudno powiedzieć, co
kieruje autorami, którzy dokonują takich odniesień, czy alegorii przedstawieniowych.
Znak naszych czasów? A jednak to wszystko sprawia, że "Bóg", jawi się nam jako ktoś
bardziej „cool”, bliski, miły, czadowy, dobrze znany. Niektórych może to oburzać, ale być może
to właśnie taki wizerunek sacrum przemawia o wiele bardziej do współczesnego odbiorcy,
niż XVII wieczne obrazy mistrzów wiszące w kościołach?
Wystawa Agnieszki Rodowicz, to dokumentalny zapis z podróży autorki po Polsce, w którym starała się
uchwycić różne przejawy współczesnej polskiej religijności. Agnieszka nie ocenia, nie zastanawia się
nad sytuacjami, które utrwala za pomocą fotograficznego aparatu. Zdjęcia przybliżają nam prawdę
o naszym pojmowaniu sacrum. Czy bliżej nam do odpustowo pogańskiego celebrowania i fetowania,
czy też naszą religijność pojmujemy w sposób bardziej transcendentny? Na to każdy widz musi
odpowiedzieć sobie sam.

Anna Wolska

Agnieszka Rodowicz: warszawianka, absolwentka Iberystyki, ex-restauratorka. Od sześciu lat dziennikarka
pisząca o podróżach, jedzeniu, dizajnie, niszowych zjawiskach społecznych. Miłośniczka fotografii,
ukończyła z wyróżnieniem Studium Fotografii przy Związku Polskich Artystów Fotografików, wyróżniona
w konkursie Fotoplastikon II, International Photo Awards 2007. Ma za sobą dwie wystawy indywidualne
i dwie zbiorowe. W fotografii, podobnie jak w życiu, najbardziej interesująca wydaje jej się rzeczywistość.
Jednocześnie smutna i śmieszna, prawdziwa i bajkowa, prosta i skomplikowana.


Wystawa czynna dla zwiedzających od 02.07 - 31.07.2009
Zapraszam serdecznie Kurator Anna Wolska


Patron medialny Fotopolis.pl - internetowy magazyn o fotografii.