Marek Kurzok
Strach, w potocznej opinii jest odczuciem pejoratywnym, a jednak towarzyszył ludzkości od zawsze
jako pewnego rodzaju "nisza kulturowa". Przykłady można mnożyć - legendy, baśnie o złych duchach
i mocach, potwory, utopce, rusałki, trole i wilkołaki czające się w ciemnościach.
Każda kultura, niezależnie od szerokości geograficznej wytworzyła swojego schwarz bohatera.
W średniowieczu straszenie widza niosło za sobą dodatkowo aspekt ideologiczny - miało służyć
ku przestrodze. Mam tu na myśli bardzo wysmakowane przedstawienia wizji męk piekielnych
w malarstwie Boscha czy Hansa Memlinga. Narodziny horroru, jako gatunku miało swój początek
w XIX wiecznej powieści. W sztukach plastycznych w sposób twórczy, estetyka horroru polegająca
m.in. na swoistym modelunku światłocieniowym, kadrowaniu, budowaniu napięcia pojawiła się
np. u niemieckich ekspresjonistów. Czemu o tym wszystkim piszę? Bo autor prezentowanej
aktualnie w galerii wystawy - Marek Kurzok, jest prawdziwym miłośnikiem tego gatunku.
Jak sam mówi, od zawsze marzył o nakręceniu i wyreżyserowaniu własnego horroru lub thrilera.
Jego fascynacje odciskają swoje piętno na realizowanych przez niego fotografiach i choć nie jestem
miłośniczką tego gatunku, to muszę przyznać, że zdjęcia Marka zrobiły na mnie duże wrażenie.
Przede wszystkim pragnę zwrócić uwagę wszystkich Państwa na niebywałą wyobraźnię tego
przecież bardzo młodego - bo dwudziestoletniego autora. Pomysły na aranże, charakteryzację,
ustawienie światła i kadru, to wszystko Marek wymyślił samodzielnie i zrealizował przy pomocy
bardzo skromnych środków. On sam zapytany zresztą o szczegóły swojej pracy odpowiada:
"Wszystko zaczęło się gdy byłem dzieckiem. Oglądałem wówczas filmy, a później przelewałem
swoje pomysły i wizje na papier, na którym rysowałem różnego rodzaju potwory. Zresztą także i dziś
pomysły i inspiracje czerpię głównie z filmów, snów, muzyki i gier. Większość moich nowych prac
ociera się o groteskę. Chcę by widz czuł to mrugnięcie oka, by nie brał tego co widzi na poważnie.
Skąd biorę statystów? To był mój odwieczny problem. W pierwszych swoich fotografiach często sam
stawałem przed obiektywem. Później prosiłem o to kolegów i koleżanki z gimnazjum, czy sąsiada.
Każdą fotograficzną sesję zaczynam od przygotowania w najdrobniejszych szczegółach planu zdjęciowego.
Oczywiście całą całą scenografię jak i "makijaż" robię sam. Czym się zajmuję na co dzień?
Aktualnie pracuję w sklepie sportowym we Wrocławiu, starając się zarobić na nowy sprzęt fotograficzny.
Dzięki nagrodzie Doliny Kreatywnej właściwie prawie te pieniądze zebrałem i szczerze mówiąc
zrealizowałem marzenia."
Marek Kurzok - laureat III edycji konkursu fotograficznego 2007/2008.
Jurorzy konkursu: Mariusz Wideryński, Basia Sokołowska, Krzysztof Gierałtowski i Rafał Leszczyński.


„Dolina Kreatywna, czyli czego szuka młoda sztuka” to cykliczny projekt stypendialny
Telewizji Polskiej S.A., skierowany do młodych twórców (14-25 lat), który obejmuje 10 dziedzin
sztuki, tj. multimedia, fotografię, literaturę, taniec, sztuki plastyczne, muzykę, teatr, film,
animację kultury oraz design. Co miesiąc rozstrzygamy jest konkurs w jednej z tych dziedzin.
Celem projektu jest wspieranie młodych talentów i umożliwienie im dalszego rozwoju artystycznego.

Wystawa czynna w dniach od 03 do 18.04.2008.
Serdecznie zapraszam Kurator Anna Wolska


Patron medialny Fotopolis.pl - internetowy magazyn o fotografii.